Kot Kibic

Został potrącony na jezdni, przyniesiony do Klubu Gaja, a stąd zawieziony do weterynarza. Wrócił do zdrowia po długim leczeniu i życzliwym dopingu całego zespołu stowarzyszenia - stąd jego imię. Jest dobrym duchem biura Klubu Gaja, jak wiele innych zwierząt leczonych w tym miejscu, w którym niegdyś znajdowała się autentyczna lecznica weterynaryjna.