|
Zaadoptuj rzekę
Jacek Bożek o rzekach i BIG JUMP - kliknij żeby posłuchać
Zobacz spot BIG JUMP
Nagrody „Kropli tęczy” oraz zestawy do analizy wody za osiągnięcia w programie Zaadoptuj rzekę w 2010 roku przyznane!
I) kategoria - za najciekawsze przeprowadzenie działań w ramach programu - Nagrodę „Kropli Tęczy” za rok 2010 – dla Zespołu Szkół nr 1 w Strykowie - za najciekawiej przeprowadzone działania w ramach programu „Zaadoptuj rzekę”
Komisja Konkursowa postanowiła jednocześnie przyznać za ciekawie przeprowadzone działania w ramach programu Klubu Gaja „Zaadoptuj rzekę” w roku 2010, 5 wyróżnień w formie dyplomu dla: - Przedszkola Miejskiego w Mieroszowie - Przedszkola nr 12 w Koszalinie - Gimnazjum nr 1 w Bieruniu - Szkoły Podstawowej w Wólce Kłuckiej - Przedszkola Miejskiego nr 7 „Bajkowy Świat” w Gorzowie Wielkopolskim
II) kategoria – za współpracę i zaangażowanie różnych podmiotów w program – szeroki udział społeczny - Nagrodę „Kropli Tęczy” za rok 2010 – dla Szkoły Podstawowej nr 1 w Złotowie - za zaangażowanie największej ilości podmiot biorących udział w programie „Zaadoptuj rzekę”
Komisja Konkursowa postanowiła przyznać także za udział w programie Klubu Gaja „Zaadoptuj rzekę” w roku 2010 i zaangażowanie wielu środowisk i podmiotów w realizację edukacji ekologicznej 3 wyróżnienia w formie dyplomu dla: - Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie - Zespołu Szkół nr 2 w Szczecinie - Szkoły Podstawowej nr 2 w Ziębicach
III) kategoria – za zaangażowanie największej ilość uczestników - Szkoła Podstawowa nr 30 w Olsztynie - za zaangażowanie największej ilości uczestników programu „Zaadoptuj rzekę”
Big Jump nad Wisłą w Europie - podsumowanie Duży udział społeczny i ogromne zainteresowanie mediów sprawiły, że Big Jump w Europie nad Wisłą był widoczny i akcentowany. 300 osób w rzece Wiśle w centrum Wisły plus 260 uczestników w całym kraju w 27 miejscach zaznaczyły wyraźnie polski udział na europejskiej mapie Big Jump. Serdecznie dziękujemy za udział, wypełnione karty zgłoszenia, nadesłane ralacje i zdjęcia.
Jacek Bożek prezes Klubu Gaja: Bardzo się cieszę z tak dużego zainteresowania, z tylu spontanicznych reakcji. Niejednokrotnie wymagało to dużego zaangażowania, zmiany niedzielnych planów, wyjazdu nad rzekę czy jezioro. Serdecznie dziękuję. Z tak dużym odzewem woluntarystycznym jeszcze się nie spotkałem. Pomogło nam bardzo zainteresowanie mediów, a wśród nich relacje na żywo.
Koordynator Big Jump w Europie - European Rivers Network (ERN) we Francji informuje, że według pierwszych podsumowań „Big Jump 2010” 11 lipca przyniosło 250 oficjalnych i ponad 400 nieoficjalnych spotkań nad rzekami w 20 krajach Europy. W Polsce Big Jump zorganizowano w ramach programu Klubu Gaja „Zaadoptuj rzekę” dofinansowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz WFOŚiGW w Katowicach.
W kilku miejscach przed wejściem do wody plaże, bulwary i koryta rzek oczyszczono ze śmieci i odpadów. Z Brennicy w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim wyciągnięto olbrzymią oponę do ciężarówki. W Krakowie uprzątnięto plażę na przeciwko historycznej siedziby polskich królów Wawelu. W Raciborzu kilkanaście worków śmieci zebrano na terenie żwirowni w pobliżu Odry.
Byli tacy, którzy do rzek zgodzili się wejść tylko w towarzystwie swoich czworonożnych przyjaciół: w Wilkowicach (Beskid Mały) do rzeki Białej Jagoda wjechała na koniu Pegazie, w Żylicy w Szczyrku (Beskid Śląski) wykąpała się suka Aza, a w Kołobrzegu (Pomorze) – pieś Feluś!
Dochowaliśmy się także „dziecka Big Jump”! 6- letnia Tara z Bielska- Białej brała udział w akcji już drugi raz w swoim życiu. Pierwszy skok wykonała w objęciach taty jako roczne niemowlę w 2005 roku podczas 1. edycji Big Jump. Drugi skok w 2010 roku zrobiła już samodzielnie, ale trzymając wózek z młodszą siostrą – Radiką – jednorocznym bobasem.
O dziecku pomyślała jedna młodych kobiet biorących udział w happeningu Klubu Gaja w Wiśle - „Wisło, ojczyzno moja” bezpośrednio poprzedzającym Big Jump. Na kartce życzeniem do rzeki zapisała właśnie to pragnienie: mieć dziecko. Para narzeczonych poprosiła o pomyślność, młody mężczyzna o szczęście i 120 lat życia, dzieci swoje życzenia wyrażały w rysunkach. Wszystkie kartki powieszono na linkach rozpiętych między brzegami rzeki. Happening Klubu Gaja - „Wisła – królowa czy ściekowa?” odbył się także 10 lipca w Warszawie na Cyplu Czerniakowskim.
Kolejny Big Jump będzie w 2015 roku. W tym samym czasie wejdą w życie postanowienie Europejskiej Dyrektywy Wodnej, która wymaga podwyższenia jakości chemicznej i ekologicznej wód powierzchniowych w całej Europie.
Lista miejsc „Big Jump 2010 – Polska”: Wisła – rzeka Wisła w centrum miasta (Klub Gaja, 300 osób) Goleniów - rzeka Ina ( Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy)
Fragmenty nadesłanych wiadomości:
Skoczyłem do rzeki niedaleko Żurawia. Pływałem koło Mariny i Sołdka. Wiele osób mówiło mi, żebym nie skakał do Motławy, bo jest brudna. Ludzie często tak mówią, ale skoro pływają tam ryby to ja też mogę! Na Motławie było dużo kajakarzy, pływają jachty, a na brzegach wędkarze. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w akcji Big Jump zorganizowanej przez Klub Gaja. Dołączam się również do ich apelu: Dbajmy o czystość rzek, jezior i potoków codziennie. Marek Kamiński, Gdańsk
Krakowianie spędzający dziś wczesne popołudnie w okolicach Wawelu mieli szansę oglądać niecodzienne zjawisko. Oto grupa wędkarzy muszkarzy, ubranych w wodoodporne spodniobuty oraz w koszule i krawaty (jak przystało na rasowych muszkarzy) pojawiła się na środku Wisły, zachęcając przez megafon przechodniów do przyłączenia się do akcji "Big Jump". Zatrzymywały się przy nich statki z turystami, motorówki, na pogawędkę przypłynęła policja wodna, a na obu brzegach zebrali gapie. Udało im się nawet na chwilę odwrócić uwagę od smoka wawelskiego! W międzyczasie Przyjaciele Raby i Przyjaciele Dunajca, bo to oni byli organizatorami wydarzenia, wraz z przybyłymi na miejsce dziennikarzami posprzątali plażę naprzeciwko Zamku Królewskiego i rozdali ulotki informujące o celu akcji. Chwilę potem, równo o godzinie 15:00 odbyło się uroczyste zarzucenie kija czyli wykonanie "Big Cast". W ten sposób uczestnicy akcji, niejako w imieniu krakowian, którzy w większości bali się wejść do wody Wisły i wykonać "Big Jump", uczcili obchodzone w całej Europie święto na rzecz rzek. Na relacje z Krakowa zapraszamy w: TVP Kraków i Telewizji Polsat, w Radiu Kraków oraz w Dzienniku Polskim i Gazecie Krakowskiej. Paweł Augustynek - Halny (Stow. „Przyjaciele Raby”)
Z inicjatywy prof. Krzysztofa Skóry (Uniwersytet Gdański), zdecydowana większość uczestników szkolenia nt. Interwencji ekologicznych w obronie ostoi Natura 2000 nad Regą w zachodnio-pomorskim, wskoczyła do rzeki łącząc się z resztą Europy w akcji "Big Jump". Małgorzata Górska (Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków)
Braliśmy udział w BIG JUMP, skacząc do rzeki Przemszy w mieście Będzinie. Ponieważ akcja ma miejsce w wakacje , więc zaangażowałam do działania męża i syna . Proponowałabym przeprowadzenie podobnej akcji w roku szkolnym dla uczniów , wtedy objęłaby swoim zasięgiem większą liczbę osób. Elżbieta Wyderka, Czeladź
Niestety wejscie do rzeczki Opatówki, która przeplywa przez nasze pola zgraża życiu lub zdrowiu. Pozdrawiam i życzę, żeby obeszlo się bez wizyty u dermatologa, ale akcja fajna. s.Małgorzata Chmielewska, Wspólnota Chleb Życia, Sadowie
11 lipca o 15.00 w Nowielicach zaadoptowalismy Regę, trzecią pod wzgledem długości polska rzekę uchodzącą bezpośrednio do Bałtyku. Akcji przewodniczył prof. Krzysztof Skóra, szef stacji morskiej na Helu Uniwersytetu Gdańskiego. Rzeka jest pod opieka Towarzystwa Miłośników Rzeki Regi. Smutnym, potwierdzającym słuszność naszych wysiłków, akcentem był fakt, ze tuż poadopcji Rega przyniosła zabitą przez kłusowników, najprawdopodobniej prądem, martwą troć wędrowną, drugą po łososiu królową naszych wód.....Jakby rzeka prosiła, by się nia zająć....Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy zaadoptowało Inę w Goleniowie. Artur Furdyna, Nowielice
Big Jump w Raciborzu poprzedziło sprzątanie terenu żwirowni znajdującej się w pobliżu Odry. W niecałe dwie godziny, przy żarze lejącym się z nieba, zebraliśmy kilkanaście worków śmieci. W sprzątaniu wzięło udział około 30 osób. Najliczniej akcję zasilili zawodnicy szkoły walk Venganza. Do sprzątania przyłączyły się także niektóre osoby wypoczywające w tym czasie nad wodą oraz strażnicy miejscy czuwający nad bezpieczeństwem całego przedsięwzięcia, a oprócz tego moi przyjaciele i rodzina, którym bardzo dziękuję za pomoc w promocji tego wydarzenia.
Akcja jak najbardziej udana, pomimo trudności (poczta zagubiła materiały promocyjne od Państwa) przybyło 30 osób. Gdybyśmy mieli materiały promocyjne to mieliśmy w planach rozprowadzenie ulotek, co wiązałoby się z jeszcze większą liczbą uczestników. Nagłośniliśmy akcję także w mediach, przybyła prasa, radio, miała być telewizja, ale niestety nie dotarła. Do wody weszły trzy osoby, gdyż na więcej nie było możliwości technicznych (strome wejście do wody). Bartłomiej Stępień, Stow.”Teraz Sosnowiec”
Niektóre relacje medialne: http://nauka.wp.pl/title,Wskoczyli-do-rzeki,wid,12465824,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2 http://www.tvs.pl/informacje/26672/ http://www.raciborz.com.pl/art16714.html http://wiadomosci.onet.pl/2196386,11,rzeczna_akcja_polskich_ekologow,item.html http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,3221,big-jump-w-wisle.html?3dwall=true http://www.facebook.com/#!/pages/Fundacja-EkoRozwoju/104634259571317 http://www.tpriig.pl/dzialania/big-jump-11-lipca.html http://www.tv.bielsko.biala.pl/big_jump_3706.html Big Jump - kolejne relacje Oto kolejne doniesienia prasowe relacjonujące Big Jump w Polsce. Dziękujemy za liczny udział. Prosimy o opisy zorganizowanych spotkań i zdjęcia, które pomogą udokumentować polski udział w europejskim wydarzeniu Big Jump 2010. Następny społeczny Wielki Skok do wód w całej Europie będzie w 2015 roku. W tym czasie także wejdą w życie przepisy Ramowej Dyrektywy Wodnej Unii Europejskiej. Dbajmy o czystość rzek, jezior i potoków codziennie.
Gazeta Wyborcza w Warszawie informuje: W całej Europie odbywa się dziś Big Jump, czyli wielki skok do rzek i jezior. Nad Wisłę przyszli też warszawiacy i co odważniejsi zanurzyli stopy
http://nauka.wp.pl/title,Wskoczyli-do-rzeki,wid,12465824,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2 http://www.tvs.pl/informacje/26672/
Europejski Big Jump w Polsce Europejska akcja Big Jump za nami. W Wiśle do Królowej Polskich Rzek – Wisły weszło ok. 300 osób. Kontak z wodą okazał się emocjonujący. Wspólne odliczanie czasu i radość bycia razem, chyba w każdym wywołały spontaniczne uczucie optymizmu. Dziękujemy za udział, czekamy na relacje i zdjęcia z innych stron Polski. Gazeta Wyborcza w Katowicach donosi o Big Jump nad rzeką Przemszą, portal przyjacieleraby.pl o Big Jump w Wiśle pod Wawelem, portal raciborz.com.pl o Big Jump na żwirowni na Ostrogu. Czytaj wiecej:
http://www.raciborz.com.pl/art16714.html http://wiadomosci.onet.pl/2196386,11,rzeczna_akcja_polskich_ekologow,item.html http://fotoreportaz.ox.pl/fotoreportaz,3221,big-jump-w-wisle.html?3dwall=true
Big Jump Klubu Gaja w Europie nad Wisłą Klub Gaja koordynuje w Polsce europejskie wydarzenie na rzecz czystych rzek – BIG JUMP. W całej Europie w tym samym dniu 11 lipca w niedzielę, o tej samej godzinie 15.00 wchodzimy do wody!
10 lipca (sobota) g.15.00 – Warszawa – Cypel Czerniakowski: happening „Wisła- królowa czy ściekowa?” i konferencja prasowa
11 lipca (niedziela) g.15.00 – Wisła – BIG JUMP nad rzeką Wisłą (za amfiteatrem w Wiśle): happening „Wisło ojczyzno moja!” i wspólne wejście do rzeki z mieszkańcami, turystami i przedstawicielami samorządu.
Będą z nami m.in.: Włocławek, Zawiśle na plaży niedaleko mostu Dębno, rzeka Myśla
Pamiętajcie. Wchodzimy do rzek bezpiecznie. Woda jest piękna, ale może być groźna.
Akcja BIG JUMP jest organizowana co 5 lat od 2005 do 2015 ze względu na wprowadzenie w 2015 roku Ramowej Dyrektywy Wodnej we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Wody powierzchniowe powinny do tego czasu osiągnąć dobry stan chemiczny i dobry stan ekologiczny. Starania o czyste rzeki to starania o czyste środowisko naturalne, o rzeki przyjazne i otwarte dla ludzi, podnoszące jakość otoczenia człowieka.
Udział w BIG JUPM to niekoniecznie wielki skok, ale każdy kontakt z wodą o g.15.00 11 lipca !
Podczas pierwszego BIG JUMP w 2005 roku organizacja European Rivers Network zanotowała 250 tys. oficjalnych spotkań nad rzekami w 22 krajach, również w Polsce. W Warszawie z Klubem Gaja do Wisły weszło prawie 100 osób. Relację z podobnych spotkań napływały także z innych części Polski.
W polskim BIG JUMP 2010 weźmie udział Marek Kamiński, zdobywca dwóch biegunów Ziemi. W ostatnim czasie dwukrotnie przepłynął Wisłę kajakiem, a o Wiśle mówi tak: „Tą rzeką trzeba się zająć i nie chodzi o to, żeby budować wały i odgradzać się od niej. Trzeba ją zacząć szanować, wręcz traktować jak partnera, przygotować dla niej wieloletnie plany, a przede wszystkim traktować jako całość, a nie dzielić na odcinki. Ta rzeka to jeden wielki organizm o przemożnym wpływie na całe państwo. W tej chwili w Polsce nie ma takiej wizji. Wisła musi odzyskać naturalne tereny zalewowe i należną jej przestrzeń, bo to niezwykły fragment natury..”
Jacek Bożek prezes Klubu Gaja wyjaśnia: W 2015 roku wchodzi w życie Ramowa Dyrektywa Wodna Unii Europejskiej. Chcemy pokazać, że żyjące rzeki są bardzo potrzebne ludziom, zwierzętom i przyszłości naszej planety. Zwrócenie uwagi opinii publicznej na to, że niedobór wody jest jednym z najważniejszych wyzwań jakie przed nami stoją, jest sprawą kluczową.
Wywiad z Markiem Kamińskim Nie ma takiej drugiej rzeki. Intuicja musi wyprzedzać rzeczywistość
- Czy Pana dzieciństwo i młodość były związane z rzekami? Może z Wisłą? - Wisła pojawiała się w legendach i książkach, które w dzieciństwie czytałem. Jako dziecko mieszkałem w Połczynie Zdroju małej miejscowości na Pomorzu, w której była rzeka Wogra. Książka „Dzieci kapitana Granta” zainspirowała mnie do tego, aby wykorzystać tę rzekę do poczty butelkowej. Listy z moim nazwiskiem, adresem, krótkim opisem i prośbą o odpowiedź wkładałem do butelki i wrzucałem do rzeki wierząc, że ona te wiadomości gdzieś zaniesie. I udało się! Już nie pamiętam od kogo, ale odpowiedź dostałem. Jeszcze ciekawsze było to, że listy w butelce wrzucałem także do Morza Północnego podczas podróży statkiem do Maroka gdy miałem 15 lat. Wówczas dostałem kilka odpowiedzi: z Niemiec, Holandii, Francji. Okazuje się więc, że poczta butelkowa ciągle działa, nawet w dzisiejszych czasach!
- No proszę! A inne wspomnienia związane z rzekami? - Na Pomorzu jest wiele rzek. Kąpałem się w nich, pływałem kajakiem, brodziłem i łowiłem raki. Umiałem zrobić z nich zupę, albo upiec. Nie wiem czy teraz jest to dozwolone, wtedy tak. Trzeba było wyciągać je spod kamieni.
- A pierwsze zetknięcie z rzeką Wisłą? - Po pierwsze, moja mama się urodziła nad Wisłą w miejscowości Ciszyca Kolonia, niedaleko Kazimierza. Jako dziecko jeździłem tam, do rodziny nad Wisłą. Poza tym trochę czasu spędziłem w sanatorium w Ciechocinku gdzie spacerowało się właśnie nad Wisłą. Teraz zimą kiedy samotnie przemierzałem Wisłę, miałem dużo czasu na myślenie i wszystko to sobie przypominałem. Do tej pory wydawało mi się, że ta rzeka była gdzieś daleko ode mnie, że moje życie nie było z nią związane, jest jednak zupełnie inaczej. Urodziłem się w Gdańsku , który leży nad Wisłą. Moi rodzice urodzili się nad Wisłą, bo tato w Sulejówku niedaleko Wisły. I dziadkowie, i pradziadkowie także urodzili się nad Wisłą. Moje studia w Warszawie – też nad Wisłą. Jacht, który budowałem w Gdańsku – też robiłem nad Wisłą. W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale ta Wisła była osnową, na której całe moje życie się plotło. Płynąć zimą kajakiem po tej rzece uświadomiłem sobie, że Wisła była takim niewidzialnym spoiwem mojego życia.
- A ta myśl, żeby Wisłę pokazać Polakom, Polaków obrócić twarzą do tej rzeki, a nie plecami? - No właśnie! Człowiek w życiu robi różne rzeczy, czasem jest tak, że intuicja wyprzedza rzeczywistość. Intuicyjnie wyczuwam sprawy, które dopiero będą nabierały znaczenia. Podejmowałem jakieś wyprawy i dopiero później, po ich zakończeniu widziałem, że to był właściwy wybór. I tak było z Wisłą: poczułem, że ta rzeka jest dla mnie ważna, że warto zrobić spływ Wisłą, najpierw letni, a potem zimowy. Wszyscy wzruszali ramionami, pytali: po co ta Wisła, po co się nią zajmować? Byłeś na krańcach świata, ona jest nieciekawa, to bez sensu. Ja jednak czułem, że powinienem się tym zająć. W pewnym sensie moje myślenie wyprzedziło na przykład powodzie, które przyszły. Ciągle mam to poczucie, że Wisła ma olbrzymi potencjał lecz jest zaniedbana w świadomości Polaków, nikt się nią nie zajmuje. Ale od takiej ważnej rzeczy nie można się odciąć, to nic nie da, a może jeszcze pogorszy sytuację.
- Ale w jaki sposób w tej chwili potwierdza się sens tych dwóch wypraw przez Wisłę, powódź to potwierdziła? - Podczas tych wypraw powtarzałem m.in., że Wisła jest żywiołem, że może być groźna i nie można tego lekceważyć. I te słowa ze względu na powódź niestety, szybko się sprawdziły. Tą rzeką trzeba się zająć i nie chodzi o to, żeby budować wały i odgradzać się od niej. Trzeba ją zacząć szanować, wręcz traktować jak partnera, przygotować dla niej wieloletnie plany, a przede wszystkim traktować jako całość, a nie dzielić na odcinki. Ta rzeka to jeden wielki organizm o przemożnym wpływie na całe państwo. W tej chwili w Polsce nie ma takiej wizji. Ze względu na obie wyprawy kontaktowałem się z wieloma środowiskami i widzę, że każdy ma jakieś osobne koncepcje, oderwane od reszty, na dodatek nie ma też kursu na jakiś kompromis na rzecz wspólnej wizji. A tymczasem pewne jest, że tej rzeki nie można zostawić samej sobie, a z drugiej strony plany budowania tam, wałów żeby ujarzmić żywioł też nie są odpowiedzią na spójną wizję. Wisła musi odzyskać naturalne tereny zalewowe i należną jej przestrzeń, bo to niezwykły fragment natury. Człowiek potrzebuje kontaktu z naturą, a takich miejsc jest przecież coraz mniej, dlatego też Wisła jest tak bardzo cenna. Ten naturalny korytarz przyrodniczy biegnie przez całą Polskę dlatego powinniśmy go chronić i dobrze planować jak go zachować i wykorzystać dla nas, i przyszłych pokoleń.
- A jaką Polacy będą mieli z tego korzyść? - Po pierwsze nie będą musieli szukać takich miejsc po świecie. Po drugie Wisła może być symbolem Polski jak Tatry i Mazury razem wzięte i przyciągać turystów. Wioski, które znajdują się nad brzegami kiedyś żyły z rolnictwa, teraz nie mają na to szans. Przemysłu też tam nie będzie. Wydaje się, że przesłanką do rozwoju takich terenów jest właśnie turystyka. Możliwości rekreacji i wypoczynku w zgodzie ze środowiskiem przy wykorzystaniu wody, krajobrazu wokół rzeki z jednoczesną możliwością zatrudnienia jest mnóstwo. To wszystko to oczywiście ogólne hasła, ale można je przełożyć na konkretne rozwiązania.
- Ale kto ma się tym zająć: rząd, ministerstwo? - Na pewno rząd, Sejm, organizacje pozarządowe działające w różnych obszarach życia społecznego. Podczas licznych konferencji, w których brałem udział, zauważyłem, że każdy myśli o Wiśle tylko w granicach swojej specjalności. Na przykład: ministerstwo gospodarki myśli o drogach wodnych, a organizacje ekologiczne - o ochronie natury, tymczasem trzeba pomyśleć o obu rzeczach jednocześnie i jeszcze kilku innych, i zrobić wspólny plan dla wszystkich i wszystkiego. To nie jest praca dla jednego ministerstwa. Wisła jest całością, a nie tylko drogą wodną, tylko kaskadą tam czy tylko terenem chronionym.
- Czy porównywałby Pan Wisłę z innymi rzekami na świecie? - Może trochę z Loarą, ale dla mnie Wisła jest o wiele piękniejsza i atrakcyjniejsza. Naprawdę jest wyjątkową rzeką i nie ma żadnej przesady w mówieniu, że jest nieporównywalna. Porównywanie miejsc nad Wisłą i zdarzeń historycznych z nią związanych z innymi rzekami jest po prostu niemożliwe. Nie ma na świecie drugiej takiej, z takim szlakiem historii i natury.
- Czy ludzie mają takie poczucie, że są uzależnieni od tej wody? - Są ciągle ludzie, którzy żyją z Wisły, ale ta grupa jest bardzo mała. O wiele większa jest grupa ludzi, którzy mieszkają nad Wisłą i kompletnie nic o niej nie wiedzą. To byli właśnie ci, którzy podczas wyprawy przychodzili żeby zobaczyć mnie, a dopiero potem rzekę.
- Może wydaje im się, że nie mają z niej żadnej korzyści. - Myślę, że raczej chodzi o to, że nie mają dobrych przykładów. Polacy jakby bali się wody, odwracają się do niej plecami. To widać też nad Bałtykiem. Jest leżenie na plaży, taplanie się, ale nie ma pływania jachtami, łódkami, jakiejś większej aktywności. Pewnie różne są powody tego widocznego dystansu Polaków do wody.
- Ale przypływu uczuć podczas wyprawy nie brakowało? - O tak, ujawniały się emocje. Biało- czerwone flagi, witanie chlebem, radość, że coś w sprawie Wisły się dzieje.
11 lipca 2010 w niedzielę o godz. 15.00 Klub Gaja zaprasza na Big Jump. Na naszej stronie: http://klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/ karta uczestnictwa jest dla każdego. Będzie z nami polski podróżnik Marek Kamiński!
W wielkim wakacyjnym wydarzeniu Klubu Gaja może wziąć udział każdy. Zainicjowany kilkanaście lat temu we Francji Big Jump został pomyślany przede wszystkim jako propozycja dla wszystkich osób, które chciały zasygnalizować swoje poparcie dla idei czystych rzek. Big Jump czyli Wielki Skok jest umowną nazwą dla podkreślenia emocji i wrażeń jakie daje człowiekowi kontakt z pięknem naturalnego środowiska. A najwyższym znakiem jakości tego środowiska jest czysta woda.
Klub Gaja organizuje Big Jump w Wiśle w Beskidzie Śląskim oczywiście nad rzeką Wisłą – królową polskich rzek. Zapraszamy wszystkich do zorganizowania Big Jump w swoich miejscowościach. Wysyłamy plakaty i ulotki, a materiał filmowy promujący akcję ukaże się wkrótce w internecie.
autor zdjęcia: Maciej Moskwa
Codziennie potrzebujemy wody. Jej kurczące się zasoby stają się problemem, który dotyka coraz więcej ludzi. Dlaczego coraz częściej wodę do picia musimy kupować w sklepie? Wiadomości o wysychających studniach w Polsce są prawdziwe. Ukrywane zanieczyszczenia zrzucane do rzek, potoków i jezior, rozprowadzane przez wodę szkodzą wszystkim: roślinom, zwierzętom i ludziom. Do wód nad i po powierzchnią ziemi przedostają się szkodliwe substancje wynikające z działalności człowieka. Systemy wodne muszą znaleźć się pod szczególną ochroną tym bardziej, że zatrutej wody nie zatrzyma żadna granica. Brudna woda w sąsiednim kraju to wkrótce brudna woda w następnych państwach. Ramowa Dyrektywa Wodna, która wymaga od wszystkich państw wspólnoty poprawę jakości wód wyznacza termin do 2015 roku. Ale prawo wymaga zaangażowania społecznego, światłych obywateli, którzy interesują się światem wokół nich, którzy zdają sobie sprawę, że ich codzienne wybory i sprawy mają na ten świat niebagatelny wpływ.
Program „Zaadoptuj rzekę” dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Lato bez wody? Niemożliwe! Zwłaszcza 11 lipca o godz. 15.00! Zostań organizatorem Big Jump w swojej miejscowości. Nasze ulotki i plakaty pomogą Ci w promocji akcji. Wyślij zgłoszenie na: klubgaja@klubgaja.pl lub adres pocztowy Klub Gaja 43-365 Wilkowice, ul. Parkowa10. Czekamy także na relację z wydarzeń. Połączmy wypoczynek z wielką europejską kampanią społeczną ważną dla nas, naszych dzieci i wnuków. Wejdźmy do rzeki z rodzinami, z przyjaciółmi. Rzeka to życie!
Woda to główny element budowy ludzkiego organizmu. Pozwala na transport substancji odżywczych, ich przyswajanie, reguluje temperaturę ciała, chroni narządy wewnętrzne. Z wody składają się warzywa, owoce, pokarm, którym żywią się zwierzęta i ludzie. Woda potrzebna jest do utrzymania higieny osobistej, przygotowania posiłków, rekreacji i odpoczynku. Wody potrzebuje przemysł metalurgiczny, ciepłowniczy, chemiczny czy spożywczy. Wody potrzebują rośliny i zwierzęta. To ich świat, a rzeka to współcześnie dla wielu z nich jedyna i ostatnia naturalna droga ułatwiająca przemieszczanie się niezbędne do zdobycia pożywienia, odbycia godów, znalezienia schronienia. Działalność człowieka zakłóca naturalny przepływ wody w środowisku, a jednocześnie ten sam człowiek instynktownie szuka spokoju, odpoczynku, wyciszenia właśnie nad wodą.
Głębokie jezioro, szeroka rzeka, wartki strumień, płytki potok – każde źródło wody jest cenne. I każde może być miejscem Big Jump - wielkiego europejskiego spotkania na rzecz ratowania rzek i źródeł czystej wody, na rzecz pojednania ludzi z rzekami. W Polsce akcję koordynuje Klub Gaja, w Europie – European Rivers Network.
11 lipca (niedziela) o godz. 15.00 w wielu miejscach Europy na znak solidarności, ludzie będą wchodzić do rzek, jezior i potoków od źródeł po oceany. Pięć lat temu w ramach podobnego wydarzenia odnotowano 250 tys. oficjalnie zorganizowanych spotkań nad rzekami w 22 krajach, także w Polsce. Klub Gaja zachęca do udziału zorganizowane grupy wypoczynkowe dzieci i młodzieży, kolonistów i harcerzy, wychowawców i pedagogów. Wycieczka zakończona wielkim skokiem do wody, tor przeszkód uwieńczony ześlizgnięciem się do wody czy tylko zanurzenie rąk – liczy się każdy gest. W gronie rodzinnym, znajomych czy w samotności – chwila refleksji nad wodą przyda się każdemu na zdrowie!
W Polsce akcja organizowana jest w ramach programu Zaadoptuj rzekę Klubu Gaja. Big Jump z udziałem stowarzyszenia odbędzie się w Wiśle w Beskidzie Śląskim skąd wypływa królowa polskich rzek – Wisła. Wielki Skok do Wisły w Wiśle poprzedzi happening Wisło ojczyzno moja, a dzień wcześniej w Warszawie happening Wisła – królowa czy ściekowa?
Chodzi o entuzjazm i atrakcyjny sposób inicjowania dyskusji publicznej o stanie wód, której wymaga osiągnięcie głównego celu Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW) Unii Europejskiej czyli dobrego stanu wód na terenie całej Wspólnoty do roku 2015. Wody powierzchniowe, w tym silnie zmienione i sztuczne jednolite części wód, powinny do tego czasu osiągnąć dobry stan chemiczny oraz odpowiednio dobry stan ekologiczny (dot. wód naturalnych) lub dobry potencjał ekologiczny (dot. sztucznych lub silnie zmienionych jednolitych części wód). Poparcie społeczne dla osiągnięcia tego celu jest możliwe tylko wówczas kiedy obywatele pojednają się z rzeką w emocjonujący i przyjemny sposób. Bez szerokiego poparcia opinii publicznej w całej Europie, RDW nie może działać. – podkreśla Robert Epple z European Rivers Network.
Program „Zaadoptuj rzekę” dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Zapraszamy do obejrzenia animacji interaktywnej o oszczędzaniu wody
Klub Gaja zaprasza do interaktywnej animacji i edukacji! Woda źródłem życia – tak nazywa się kilkuelementowa historia, którą zaczynamy na mapie świata, a kończymy w... przydomowym ogródku. Słodka woda na całej kuli ziemskiej to towar deficytowy dlaczego więc tak dużo zużywamy jej zupełnie niepotrzebnie? Strumienie z hydrantów do mycia samochodów, z węży do podlewania grządek, z pryszniców nad wannami, z przeciekających kranów przy umywalkach - to nie tylko hektolitry wody to także duże sumy pieniędzy niepostrzeżenie wypływające z naszego portfela.
Animacja interaktywna "Woda źródłem życia"
"Woda źródłem życia":
Szanowni Państwo, Drodzy Dyrektorzy i Nauczyciele placówek oświatowych! Klub Gaja zaprasza Państwa do współpracy i zwraca się do Państwa z prośbą o wzięcie udziału w kontynuacji programu edukacji ekologicznej Zaadoptuj rzekę w latach 2010–2011. Program edukacji ekologicznej Zaadoptuj rzekę objęty jest patronatem Ministra Środowiska.
W ramach programu Klub Gaja wydał następujące materiały edukacyjne, które rozsyłamy zainteresowanym placówkom, które zgłoszą chęć ich otrzymania: komplet 4 posterów edukacyjnych, plakat – Światowy Dzień Wody 2010, broszurę Zaadoptuj rzekę oraz animację interaktywną o oszczędzaniu wody.
Do udziału w programie Zaadoptuj rzekę zapraszamy uczniów i wychowanków placówek edukacyjnych w całym kraju oraz studentów, przedstawicieli administracji publicznej i samorządowej, instytucje i organizacje pozarządowe. Najbardziej zaangażowani otrzymają statuetkę Kropli tęczy. Dzieci i młodzież chcemy zainspirować do podjęcia lokalnych działań na rzecz ochrony rzek, strumieni, jezior, stawów i Morza Bałtyckiego oraz do przeprowadzenia obchodów Światowego Dnia Wody. Szczególną atrakcją będzie interaktywna animacja dotycząca oszczędzania wody w życiu codziennym poprzez racjonalne wybory i szacunek dla środowiska naturalnego.
Klub Gaja ogłasza Ogólnopolski konkurs Zaadoptuj rzekę, którego celem jest zainspirowanie uczestników do podjęcia lokalnych działań w ramach programu Zaadoptuj rzekę oraz wyłonienie laureatów nagrody Kropli tęczy oraz Zestawów do analizy wody za osiągnięcia w programie Zaadoptuj rzekę. Warunkiem uczestnictwa w konkursie Zaadoptuj rzekę koniecznym do spełnienia jest nadesłanie przez uczestników karty zgłoszenia i sprawozdania.
BARDZO WAŻNE! Prosimy o jak najszybsze wypełnienie i odesłanie KARTY ZGŁOSZENIA oraz o przesłanie SPRAWOZDAŃ z przebiegu działań w ramach programu Zaadoptuj rzekę najpóźniej do 30 maja 2010 roku, pocztą na adres Klubu Gaja lub faxem pod numer 0338123694 na klubgaja@klubgaja.pl. Przesyłajcie do nas relacje z podejmowanych działań, zdjęcia, wycinki prasowe. Najciekawsze relacje opublikujemy w naszych materiałach. Dzięki danym zawartym w KARTACH ZGŁOSZENIA możemy podsumować rezultaty programu, rozstrzygnąć konkurs Zaadoptuj rzekę oraz możemy starać się o dofinansowanie naszych programów i wydawanie materiałów edukacyjnych, które Państwo od nas otrzymujecie.
Zaadoptuj Twoją rzekę
Program „Zaadoptuj rzekę” to w dużej mierze spotkania z ludźmi, którzy rzekom mogą pomóc swoją pracą i swoją postawą. Do nich należą dorośli, ale także uczniowie, z którymi stykamy się podczas zajęć edukacyjnych w placówkach oświatowych. Chodzi o przybliżenie tematyki programu przez pryzmat najbliższego otoczenia czyli rzeki, potoku czy jeziora w sąsiedztwie szkoły lub miejsca zamieszkania uczniów. To oni - odpowiadając na proste pytania: gdzie ich rzeka ma początek? dokąd płynie? jakie życie niesie w sobie? - uzmysławiają sobie ile wiedzą, bądź nie wiedzą, o wartościach przyrodniczych miejsca, w którym się wychowali, w którym żyją.
Drugim zagadnienie poruszanym podczas warsztatów są zagrożenia dla rzek wynikające z ludzkiej działalności. Dla wszystkich oczywiste są te związane z zanieczyszczeniami wód. Dużo mniejsza liczba uczestników zajęć zdaje sobie sprawę z zagrożenia dla ekosystemów rzecznych wynikających z regulowania rzek i wznoszenia oraz eksploatacji budowli hydrotechnicznych. Stąd nawiązanie podczas zajęć do sytuacji rzeki idealnej – modelowej czyli takiej, której pozostawiono swobodę w przepływie i naturalnym tworzeniu takich elementów jak: wyspy i łachy piaszczyste, skarpy, starorzecza czy lasy łęgowe.
Przedostatnim zadaniem warsztatów jest zainspirowanie do działań na rzecz lokalnej rzeki poprzez omówienie dobrych praktyk podejmowanych w tym zakresie przez inne placówki. Ostatnim zagadnieniem zajęć jest racjonalne wykorzystywanie zasobów wodnych. Pierwsze pytanie do uczniów o wskazanie miejsca, z którego pochodzi woda w ich kranach pozostaje bez prawidłowej odpowiedzi. Wspólne zastanawianie się nad jakością wody płynącej w kranach oraz gdzie w naszych domach marnuje się jej najwięcej i jak możemy temu przeciwdziałać to też ciekawe doświadczenie. - opowiada prowadzący zajęcia Jarosław Kasprzyk.
Zaskoczyło mnie niesamowite zaangażowanie młodych ludzi. Gra aktywizująca przyniosła nam wszystkim niesamowite wyniki. Pomysłowość dzieci nie miała końca, a konkurs wygrała grupa, która udzieliła aż 40 odpowiedzi na pytanie: Co można, a czego nie można, czyli jak dbać o naszą lokalną rzekę? Uczniowie proponowali innowacyjne rozwiązania dając pomysły, z których niejeden dorosły mógłby być dumny.- relacjonuje Miłosława Bożek prowadząca zajęcia w szkołach podstawowych nr 3 i nr 8 w Kołobrzegu.
W pozostałych zajęciach uczestniczyli uczniowie następujących szkół: Zespół Szkolno -Gimnazjalny nr 2 w Kętach, Zespół Szkół „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach, Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Rudzie Śląskiej, Gimnazjum nr 11 w Sosnowcu, Szkole Podstawowej nr 21 w Opolu, Szkole Podstawowej nr 15 w Opolu, III Liceum Ogólnokształcącym w Opolu, Gimnazjum w Strzeleczkach, Szkole Podstawowej nr 23 w Tychach, Szkole Podstawowej nr 14 w Opolu, Szkole Podstawowej nr 36 w Katowicach, Gimnazjum nr 8 w Opolu, Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących „Meritum” w Siemianowicach Śląskich, IV Liceum Ogólnokształcącym w Rybniku, Gimnazjum nr 1 w Libiążu, Szkole Podstawowej nr 2 w Libiążu, Gimnazjum nr 9 w Bielsku-Białej, Gimnazjum nr 1 w Tychach oraz Zespole Szkół nr 1 w Olkuszu.
Program „Zaadoptuj rzekę” dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Dla kogo Kropla Tęczy?
30 maja mija termin nadsyłania kart zgłoszenia i sprawozdań z realizacji projektu „Zaadoptuj rzekę”. Przysłane sprawozdania wezmą udział w konkursie, w którym nagrodą są statuetki Kropli Tęczy oraz specjalistyczne zestawy do analizy wody. Gorąco zachęcamy do zgłoszeń.
Przypominamy, że uczestnikami konkursu mogą być wszystkie podmioty (m.in. placówki oświatowe, nadleśnictwa, samorządy, instytucje, firmy) biorące udział w programie Zaadoptuj rzekę, a warunkiem jest przysłanie karty zgłoszenia i sprawozdania pocztą elektroniczną, zwykłą lub faxem.
W konkursie wyznaczone zostały 3 kategorie:
Zwycięscy zostaną wyłonieni przez komisję konkursową. Lista laureatów będzie opublikowana na stronie internetowej www.klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/ (do 30 sierpnia). Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się we wrześniu 2010 r., o czym Klub Gaja powiadomi pisemnie laureatów konkursu.
Zapraszamy do nadsyłania sprawozdań.
Program „Zaadoptuj rzekę” dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Już po raz piąty Klub Gaja, Firma Troton, Stowarzyszenie "Uśmiech" z Rościęcina zapraszają na "Wielkie Sprzątanie Parsęty" w ramach Porozumienia dla Parsęty. Na uczestników akcji czekamy 22 maja (sobota) o godzinie 11.00 na parkingu za mostem w Ząbrowie ( gmina Dygowo, powiat kołobrzeski). W programie spotkania - po wielkim sprzątaniu - piknik, happening „O Rybaku i złotej rybce”, konkursy o tematyce ekologicznej, występ zespołów muzycznych i poczęstunek. Akcję przygotowano w ramach programu Klubu Gaja „Zaadoptuj rzekę”.
Program jest kierowany do szkół, samorządów, instytucji i firm w całej Polsce. Obejmuje takie działania jak sprzątanie rzek i ich brzegów, zajęcia terenowe i wycieczki, poznawanie historii i geografii wybranej rzeki i wiele innych działań społecznych dla wspólnej edukacji na rzecz ochrony przyrody w najbliższym otoczeniu. Do tej pory w całym kraju adoptowano ponad 320 rzek. W 2008 roku The Green Spider Network, sieć instytucji i organizacji powołanych i wspieranych przez Komisję Europejską i DG Environment uznał program Klubu Gaja "Zaadoptuj rzekę" za jeden z pięciu najlepszych projektów ekologicznych w Europie.
Firma Troton uczestniczy w akcji adopcji Parsęty od 2005 roku jako członek założyciel Porozumienia dla Parsęty pierwszego w Polsce projektu łączącego lokalne instytucje samorządowe, szkoły i partnerów biznesowych w akcji ochrony rzek. Mamy nadzieję, że nad piękną Parsętą spotkamy się także w lipcu by zrobić wielki Big Jump czyli przyłączyć się do wielkiej europejskiej akcji promującej potrzebę czystych rzek i strumieni w każdym miejscu w Europie zgodnie z Europejską Dyrektywą Wodną UE. Szczegóły wkrótce!
Wielkie sprzątanie Zbiornika Goczałkowickiego
O akcji czytaj w Dzienniku Zachodnim
W akcji wzięli udział: Klub Gaja, nurkowie z Centrum „Beskid Divers” w Bielsku- Białej, ich rodziny i znajomi oraz drużyna WOPR z Czechowic- Dziedzic i sekcja ratownictwa wodnego OSP w Kaniowie.
Sprzątanie Zbiornika Goczałkowickiego 24 kwietnia w sobotę o godz. 10.00 rozpoczynamy sprzątnie korony Zbiornika Goczałkowickiego zbiórka przy ul. Jeziornej (początek korony zapory).
W akcji wezmą udział: Klub Gaja, nurkowie z Centrum „Beskid Divers” w Bielsku- Białej, ich rodziny i znajomi oraz drużyna WOPR z Czechowic- Dziedzic i sekcja ratownictwa wodnego OSP w Kaniowie.
Wał, który jest bardzo popularnym miejscem spacerów, zostanie posprzątany od strony wody, od strony lądu i pod wodą. Ze względu na utrudniony dostęp do lustra wody nurkowie przygotują specjalne stanowiska i zejdą do wody po linach. Strażacy z Kaniowa i woprowcy z Czechowic-Dziedzic będą sprzątać dziką plażę od strony ul. Wypoczynkowej w Goczałkowicach. W ubiegłym roku Klub Gaja, nurkowie „Beskid Divers” oraz ich rodziny i znajomi wspólnie sprzątali obszar „Wilczego jaru” nad Jeziorem Żywieckim w Żywcu- Oczkowie.
Zbiornik Goczałkowicki na terenie gminy Goczałkowice-Zdrój powstał na Wiśle w 1956 r. Jest to zbiornik retencyjny zaopatrujący w wodę pitną większą część aglomeracji górnośląskiej. Na akwenie nie można uprawiać żadnych sportów wodnych. Pięć lat temu odnowiono koronę zalewu i część spacerową łączącą Goczałkowice-Zdrój z Zabrzegiem.
Zbiornik Goczałkowicki jest jedną z najważniejszych ostoi ptaków lęgowych i migrujących w południowej Polsce. Według najnowszych kryteriów opracowanych przez BirdLife International Dolina Górnej Wisły, w której położony jest zbiornik kwalifikuje się do grona ostoi ptaków lęgowych i migrujących o najwyższym statusie. Zbiornik Goczałkowicki wraz z okolicznymi stawami, rozrzuconymi od Skoczowa aż po Zator, tworzy ostoję ptaków o znaczeniu globalnym. Zbiornik ten jest jednocześnie najważniejszym elementem w systemie przyrodniczym tej doliny. Jesienią gromadzi się tu najwięcej czapli białych w Polsce. - podaje www.czaplon.most.org.pl.
Rzeka znalazła przyjaciół. Ludzie odnajdują rzekę Deszcz i zimno nie wystraszyły wędkarzy z koła wędkarskiego „Zimorodek” z Bielska- Białej, którzy wraz z Klubem Gaja zorganizowali sprzątanie rzeki Białej w centrum Bielska. Z jej nurtów wyciągano wszystko: od butelek i puszek, aż po materace i martwą sarnę.
Wydaje się, że jeśli rzeka przepływa przez centrum miasta, bardzo często po obu stronach jest zabudowana, a przez kilkadziesiąt lat różnego rodzaju fabryki wypuszczały do niej ścieki to nie ma już w niej życia. Nieprawda: Biała – symboliczna rzeka dla Bielska- Białej i historii tego miasta żyje i nareszcie znalazła zwolenników chcących dbać o nią regularnie. Wędkarze z „Zimorodka” deklarują, że będą Białą sprzątać przynajmniej raz do roku.
Justyna Niedziela z „Zimorodka”: To jest nasza pierwsza akcja, ale większość ludzi chce żeby tak było co roku, a nawet częściej. Wędkarze w ogóle życzyliby sobie żeby wszyscy potrafili o nią bardziej zadbać, a nie tylko od czasu do czasu przeczytać w prasie o tym, że są jakieś odległe plany zagospodarowania jej brzegów. Nie róbmy szamba z naszej lokalnej królowej. Tu jest co raz więcej ryb, wędkarze zarybiają rzekę, naprawdę warto o nią dbać, bo przychodzi się tu nie tylko powędkować, ale także z rodziną na spacer. Nie w każdym mieście można mieć kontakt z przyrodą w samym jego centrum. Nam to sprawia frajdę.
Jacek Bożek szef Klubu Gaja: Biała przepływa koło dużego centrum handlowego, którego dyrekcja dopiero teraz dowiaduje się, że w tej rzece są ryby, a przy brzegach mieszkają dzikie zwierzęta, na przykład wydra. Są zaskoczeni tą wiadomością, ale chcą to jakoś wykorzystać, powiedzieć o tym innym. Przecież oni mogą się tym chwalić. Myślę, że troska wędkarzy o rzekę przyniesie efekty. Może nie dziś i nie za rok, ale w przyszłości na pewno.
Dziś Światowy Dzień Wody Światowy Dzień Wody został ustanowiony w 1992 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w ramach Agendy 21, w czasie konferencji w Rio de Janeiro. Ponad miliard ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody pitnej. Rozwijanie świadomości społecznej o tym, że prawidłowa gospodarka wodna ma ogromny wpływ na kondycję gospodarczą, społeczną i zdrowotną jest bezsprzeczne. Klub Gaja w Światowy Dzień Wody zachęca do zabawy i ..refleksji przy interaktywnej animacji „Woda źródłem życia” na: http://www.klubgaja.pl/zaadoptuj_rzeke/ Animacja została przygotowana w ramach programu „Zaadoptuj rzekę”, którego tematem jest woda, a szczególności rzeki. Hasło tegorocznych obchodów Światowy Dzień Wody to: „Czysta woda dla zdrowego świata”, a lata 2005-2015 zostały ogłoszone Międzynarodową Dekadą "Woda dla Życia". Rośnie nasze zapotrzebowanie na wodę, żywność, surowce naturalne czy energię. Z drugiej strony przyrodzie potrzeba coraz więcej wody, by utrzymać już teraz zagrożone ekosystemy i procesy, od których jesteśmy uzależnieni. Dzień za dniem do światowego systemu wodnego trafiają miliony ton nieoczyszczonych ścieków, odpadów przemysłowych i rolnych. Zasoby czystej wody są ograniczone, a zmiany klimatyczne powodują, że kurczą się jeszcze bardziej. - czytamy w przesłaniu Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki-moon. (http://www.un.org.pl/) Na świecie, w granicach 145 państw jest 263 jezior i rzek. Ich powierzchnia stanowi połowę lądowej powierzchni Ziemi. W rejonach gdzie występują suszę dochodzi do tzw. wodnego piractwa, czyli wzajemnej kradzieży wody. Problem czystej pitnej wody nie jest tylko problemem wód transgranicznych. Jak podaje Europejska Agencja Środowiska (EEA) do kryzysu wodnego doprowadzono poprzez złą gospodarkę wodną. Kryzys wodny dotyka także Europy, szczególnie południowej. Natomiast na północy Starego Kontynentu zaczyna być odczuwalny. Szybko rozwijającą się alternatywą dla konwencjonalnych źródeł zaopatrzenia w wodę, szczególnie w tych regionach Europy, które dotyka deficyt wody, stało się odsalanie. Należy jednak uwzględnić duże ilości energii, jakich wymaga ten proces oraz wytwarzaną podczas niego solankę, która jest trudna do unieszkodliwienia i szkodliwa dla środowiska. Dlatego tym bardziej trzeba dążyć do poprawy stanu istniejącej sieci wodociągowej. W niektórych krajach Europy straty wody z powodu nieszczelności tej sieci przekraczają 40% całkowitych dostaw wody! Program „Zaadoptuj rzekę” dofinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Patronat Ministra Środowiska.
Promocja Światowego Dnia Wody, europejskiego wydarzenia Big Jump oraz Ramowej Dyrektywy Wodnej Unii Europejskiej, to niektóre cele kolejnej edycji programu Klubu Gaja: „Zaadoptuj rzekę”. Odbiorcami programu są uczniowie i wychowankowie 5 tys. placówek edukacyjnych w całym kraju oraz studenci, przedstawiciele administracji publicznej i samorządowej, instytucje i organizacje pozarządowe. Łącznie 6 tys. podmiotów. Najbardziej zaangażowani otrzymają statuetkę „Kropli tęczy”. Dzieci i młodzież chcemy zainspirować do podjęcia lokalnych działań na rzecz ochrony rzek, strumieni, jezior, stawów i Morza Bałtyckiego oraz do przeprowadzenia obchodów Światowego Dnia Wody. Szczególną atrakcją w pakiecie materiałów edukacyjnych będzie interaktywna animacja dotycząca oszczędzania wody w życiu codziennym poprzez racjonalne wybory i szacunek dla środowiska naturalnego. Edukatorzy Klubu Gaja przyjmują także zgłoszenia do przeprowadzenia prelekcji związanych w zagadnieniami, którymi zajmuje się program. Spotkania prowadzone będą w formie interaktywnej. W przyszłym roku dodatkową propozycją będzie film edukacyjny Rzeki dla ludzi i zwierząt dokumentujący wybrane działania podjęte podczas realizacji projektu – spotkania ze studentami, spotkania z dziećmi i młodzieżą, relacje z wydarzenia Big Jump, które pomogą przybliżyć kluczowe zagadnienia takie jak: wartość rzek jako korytarzy ekologicznych, kultura oszczędzania wody, wpływ zmian klimatu na zasoby wodne m.in. susze i powodzie. W ramach programu planujemy również dwa happeningi: Wisła Królowa czy Ściekowa – 16 lipca w Warszawie oraz – 17 lipca w Wiśle, z rejonu skąd wypływa królowa polskich rzek. Wiślański happening będzie jednocześnie włączeniem się do akcji Big Jump. O tej samej godzinie, w tym samym dniu ludzie w całej Europie wejdą do rzek od źródeł aż po oceany. Wydarzenia: „Big Jump” (w 2010 r.) i „Fest Wisła” (w 2011 r.) mają zwrócić uwagę opinii publicznej na stan rzek i potoków oraz wymogi Ramowej Dyrektywy Wodnej, zgodnie z którą wszystkie obszary wodne Europy powinny spełniać ekologiczne standardy jakości do roku 2015.
Cel głównym programu Cele cząstkowe programu: Celem kampanii jest:
Światowy Dzień Wody – zrób u siebie! Woda od zawsze stanowiła podstawę egzystencji człowieka. Jest jednym z czterech żywiołów, od których uzależnione jest ludzkie życie. Codziennie zużywana jest do picia, jedzenia, utrzymywania higieny, do produkcji, transportu, wytwarzania energii. Ale traktowanie wody jako dobra nieograniczonego doprowadziło do degradacji jej zasobów. Jednak o rzeki, jeziora, potoki wokół każdy z nas może zadbać. Klub Gaja zaprasza do udziału w programie „Zaadoptuj rzekę”. Rzeki mają swoje nazwy jak imiona. Ludzie muszą sobie o nich przypomnieć żeby przyszłym pokoleniom przekazać kulturę, historię i piękno jaka płynie z każdym nurtem czystej i zadbanej rzeki. 22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody. Rozejrzyj się wokół siebie. Weź odpowiedzialność za rozważne gospodarowanie jej zasobami. Wzbudzić zainteresowanie społeczne rzeką w najbliższym otoczeniu poprzez doprowadzenie do uporządkowania i przyjaznego dla środowiska korzystania z terenów wokół niej. Plakaty Klubu Gaja mogą zachęcić do zorganizowania wspólnej akcji społecznej, do zwrócenia uwagi na piękno świata, które bez wody istnieć nie może. Już wkrótce na stronie Klub Gaja zaprosimy do interaktywnej animacji jak używać wody by jej nie marnować!
Światowy Dzień Wody został ustanowiony rezolucją z 22 grudnia 1992 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w ramach Agendy 21, w czasie konferencji w Rio de Janeiro. Powodem był fakt, że ponad miliard ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody pitnej. Obchody Światowego Dnia Wody ustalono na dzień 22 marca. Pierwsze odbyły się w 1993 r. Celem tej promocji jest rozwijanie świadomości obywateli i państw, że prawidłowa gospodarka wodna ma ogromny wpływ na kondycję ekonomiczną i społeczną. Problem czystej pitnej wody nie jest jednak tylko problemem wód transgranicznych. Jak podaje Europejska Agencja Środowiska (EEA) do kryzysu wodnego (zagrożenie brakiem wody, susza) doprowadzono poprzez złą gospodarkę wodną. Kryzys wodny dotyka także Europy, szczególnie południowej. Na północy tego kontynentu zaczyna być odczuwalny. Z danych EEA wynika, że w Europie 44% pobieranej wody zużywa się do produkcji energii, 24% dla potrzeb rolnictwa, 21% na dostawy publiczne, a 11% dla potrzeb przemysłu. Za tymi danymi liczbowymi kryją się jednak znaczące różnice dotyczące sektorowego zużycia wody na całym kontynencie. W południowej Europie, na przykład, rolnictwo zużywa 60% całkowitej ilości pobieranej wody, a na niektórych obszarach osiąga poziom 80%.
FAQ - poradnik "Ratujemy rzeki" - 20 najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi został dofinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.
Do kogo należy rzeka?
Zaadoptowaliśmy już wspólnie 320 rzek, w tym Bałtyk! W placówkach oświatowych w całym kraju, które przystąpiły do programu, rozpoczęto sprzątanie brzegów rzek, przeprowadzono konkursy i wykłady, wybrano się wreszcie do na wycieczkę do źródeł. W wielu miejscach wraz z wiosną młodzi ludzie, którzy wraz z opiekunami wyruszyli nad rzeki czy jeziora dostrzegli płazy budzące się do życia i prowadzące gody. Nasz program stał się dla jego uczestników lekcją działania społecznego, biologii, chemii, a nawet historii. Miłym zaskoczeniem dla biorących udział w Zaadoptuj rzekę były spotkania z lokalnymi znawcami regionu i pasjonatami, którzy nad wodą spędzają każdą wolną chwilę. Ci starsi zazwyczaj ludzie, bardzo się cieszyli, że oto pojawiają się wśród młodego pokolenia osoby, a nawet całe grupy, które dostrzegają w rzekach ich piękno, a nie tylko obojętnie obok nich przechodzą. Klub Gaja był zapraszany na seminaria i konferencje, gdzie prezentowaliśmy program. Szczególnego znaczenia nabiera nasz udział w sympozjum zorganizowanym przez wędkarzy. To wro-cławskie spotkanie miłośników rzek było dlatego ważne, iż to właśnie wędkarze są najliczniejszą grupą, która świetnie zna polskie wody i informuje nas o zagrożeniach. Budowanie partnerstwa dla rzeki, jeden z najważniejszych celów programu Zaadoptuj rzekę polega właśnie na uczestnictwie w nim jak największej grupy użytkowników wody. Wspólna praca przynosi zdecydowanie większe efekty, tym bardziej, że często uczestniczą w niej ludzie i instytucje, które na co dzień nie mają zbyt wiele wspólnych płaszczyzn porozumienia. Już 280 rzek, strumieni, potoków i stawów, które udało nam się wspólnie zaadoptować to wielki kapitał społeczny i ekologiczny. Mam nadzieję, że kontakt ze strumieniem czy jeziorem z najbliższej okolicy pozostanie na długo w pamięci uczestników i przyczyni się, choćby w niewielki sposób, do lepszego zrozumienia zjawisk jakie zachodzą w przyrodzie i wpływu na nie człowieka. Jacek Bożek
Alfabetyczny wykaz zaadoptowanych rzek, strumieni i innych zbiorników wodnych: A/ Aleksander P/ Paniówka, Pankówka, Parsęta, Pasłęka, Patoka, Pełchówka, Pełcznica, Pierłowka, Pilica, Piotrówka, Płonka, Płonka, Pogoria I, Postomia, potok - Cieszyn, Potok Chudowski, Potok Czechowicki, Potok DOA - Gliwice, Potok północny, Potok Starowiejski, Promnik, Prosna, Przełęcz Glinna, Przemsza, Przerwa, Przyrwa, Przysowa, Psina, Pstra, Pszczynka T/ Trzcinica, Trzebyczka, trzy stawy - Krowiarki, Tyśmienica
- Karta zgłoszenia do programu
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| autor: yoyo | ikonki: krysiaida @ deviantart | działa dobrze pod: ie 5.0, netscape6, opera 5 (i wyżej) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||