Pszczoła w wielkim mieście

2018-03-05

Zwiększająca się świadomość społeczna o istotnej roli pszczół w środowisku skutkuje coraz powszechniejszym uwzględnianiem potrzeb tych owadów w projektowaniu oraz zarządzaniu przestrzenią miejską. Czy pszczoły mogą żyć w wielkich miastach, co na to prawo, ekonomia, architektura, co możemy zrobić aby nasze miasta były bardziej przyjazne dla owadów – to niektóre z tematów konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Śląski w Katowicach pt. „Miasto ludzi, miasto owadów. Nowoczesne zarządzanie środowiskiem miejskim”.

Odbywająca się w zeszły piątek konferencja informacyjno-edukacyjna „Miasto ludzi, miasto owadów. Nowoczesne zarządzanie środowiskiem miejskim” to jedno z wydarzeń  kampanii edukacyjnej „Nie żądlę – zapylam” prowadzonej przez Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego wraz z zespołem naukowców Katedry Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii Uniwersytetu Śląskiego, poświęconej roli dzikich i udomowionych owadów zapylających w ekosystemie.

 

Podczas konferencji dr Agnieszka Lorek  - adiunkt w Katedrze Polityki Społecznej i Gospodarczej Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach przedstawiła rolę i znaczenie usług ekosystemów w miastach, które w obliczu zmian klimatu stają się coraz bardziej istotne i ważne. Harmonijnie funkcjonujące ekosystemy dają nam wiele korzyści – surowce naturalne, wodę, pokarm, jak również łagodzą ekstremalne warunki pogodowe oraz stanowią miejsce wypoczynku i relaksu. Postępujący proces urbanizacji stwarza poważne wyzwania dla ograniczenia stopnia utraty różnorodności biologicznej i związanych z nimi funkcji ekosystemowych oraz zapewnienia dobrobytu ludzkości, dlatego w wielu krajach na świecie podejmuje się próby włączenia usług ekosystemów  do planów i polityk jako podstawy dla zarządzania i planowania rozwoju miasta. W rozwiązaniach takich przodują państwa Europy Zachodniej oraz USA.

 

Dr hab. Marcin Zych – adiunkt w Ogrodzie Botanicznym Wydziału Biologii UW zwrócił uwagę na absolutną konieczność ochrony zwierząt zapylających kwiaty roślin, które są gwarantem stabilności wielu ekosystemów, ale także naszego bezpieczeństwa żywnościowego. Na dowód niech posłużą dane, że ¾ roślin uprawnych wymaga do wytworzenia nasion udziału zwierząt, a prawie co trzeci kęs żywności, którą spożywamy zawdzięczamy bezpośrednio lub pośrednio zapylaczom.

 

„Współczesne zagrożenia dla pszczół i potrzeby im zapobiegania lub przeciwdziałania” to temat wystąpienia dr hab. Pawła Chorbińskiego z Katedry Epizootiologii z Kliniką Ptaków i Zwierząt Egzotycznych na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Zwrócił on uwagę m.in. na konieczność odpowiedniego zarządzania pasiekami miejskimi. Nadmierne zagęszczenie liczby rodzin pszczelich może prowadzić do niekontrolowanego rojenia i w konsekwencji powodować zaburzenie współżycia pszczół miodnych z mieszkańcami miast. Z kolei postępująca urbanizacja spowodowała utratę siedlisk dla niektórych gatunków pszczół samotnic, dlatego też bardzo cenne wydają się tu akcje edukacyjne poprawiające warunki gniazdowania dzikich zapylaczy, np. budowa hoteli dla pszczół.

 

Dr Agnieszka Bielska-Brodziak z Katedry Teorii i filozofii Prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego wraz ze swoimi studentami zajęła się prawnymi aspektami życia pszczół w miastach. Człowiek od wielu lat korzysta z dobrodziejstw pszczół, jednak obecne regulacje prawne koncentrują się głównie na zagadnieniach związanych z pszczelarstwem jako działalnością gospodarczą, tymczasem status prawny pszczoły jako zwierzęcia zostaje niedookreślony.

O projektowaniu współczesnych przestrzeni miejskich przyjaznych zapylaczom opowiadała architekt krajobrazu Olga Marcinkowska. Jako przykład dobrze funkcjonującej przestrzeni tego typu przedstawiła tereny zielone przy Muzeum Śląskim w Katowicach, gdzie odpowiedni dobór gatunków roślin, zapewnia owadom zapylającym pokarm od wczesnej wiosny aż do jesieni.

 

Pszczelarz miejski Kamil Baj, który prowadzi pasieki miejskie w Warszawie, Katowicach i Gdyni, w tym jedną z najwyżej położonych na świecie – na 27 piętrze biurowca Central Tower w Warszawie, zwrócił uwagę, że paradoksem dzisiejszych czasów jest fakt, że coraz trudniej jest żyć pszczołom w warunkach rolniczych. Dlatego miasto może być świetną alternatywą dla tych owadów. Brak oprysków w skali rolniczej, dość zróżnicowany pokarm, wyższe średnie temperatury to jedne z wielu czynników, które mogą sprzyjać pszczołom.

 

W ramach projektu „Nie żądlę – zapylam” planowane są również warsztaty edukacyjne, konkurs na domek dla dzikich zapylaczy, akcja informacyjna dla władz  samorządowych i mieszkańców woj. śląskiego. Na terenie kampusu uniwersyteckiego powstała także pasieka edukacyjna.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                  
Więcej informacji o projekcie „Nie żądlę – zapylam” na stronie: niezadlezapylam.wordpress.com

 

Zdjęcia: Pszczoła miodna. Archiwum Klubu Gaja